· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

Ukraina: Starcia i porwania tuż przed referendum na Krymie.



- Sytuacja w niektórych regionach kraju jest bardzo napięta i przeradza się w przemoc. Referendum zaplanowane jest na niedzielę i nie ma chwili do stracenia - ostrzega John Dalhuisen, Dyrektor Programowy Amnesty International ds. Europy i Azji Centralnej.

Wezwanie Amnesty International jest następstwem doniesień o śmierci co najmniej jednego demonstranta podczas starć proukraińskich i prorosyjskich protestujących w Doniecku oraz informacji o zaginięciu kolejnych aktywistów na Krymie.

Zaginięcia aktywistów na Krymie

Trzech działaczy zaginęło w nocy 13 marca w stolicy Krymu, Symferopolu. 14 marca Amnesty International rozmawiała z ojcem działacza AutoMajdanu, Oleksija Gritsenki, który zniknął wraz ze znajomymi aktywistami, Natalią Lukjanczenko i Sergiejem Suprunem. Trzech działaczy przebywało w regionie od zeszłego tygodnia.

Dwa telefony komórkowe działaczy zostały namierzone w pobliżu komisariatu wojskowego Symferopolu, który jest strzeżony przez oficerów wojskowych w nieoznakowanych mundurach. Funkcjonariusze zaprzeczają, jakoby przetrzymywali aktywistów. Nie można odnaleźć także ich samochodu.

Amnesty International wzywa krymskie władze do natychmiastowego zlokalizowania Oleksija Gritsenki, Natalii Lukjanczenki i Sergieja Supruna oraz zagwarantowania im wolności.

- Doniesienia o nękaniu i zastraszaniu działaczy i dziennikarzy przez siły zbrojne de facto działające na Krymie są bardzo niepokojące i świadczą o powszechnym łamaniu praw człowieka - podkreśla  John Dalhuisen.

Bezprawie i przemoc

Podczas gdy oczy świata zwrócone są na Krym, łamanie praw człowieka ma w dalszym ciągu miejsce też w innych regionach Ukrainy. Amnesty International jest szczególnie zaniepokojona faktem, iż milicja nie wywiązuje się ze swojego obowiązku, by odpowiednio chronić tych, którzy w pokojowy sposób korzystają z prawa do wolności zgromadzeń i wypowiedzi.

W czwartek w nocy co najmniej jeden protestujący został zabity, a wielu innych rannych, gdy doszło do aktów przemocy między prorosyjskimi i proukraińskimi demonstrantami w Doniecku.

Uczestnik czwartkowej demonstracji powiedział Amnesty International: "Nie sądzę, żeby milicja była gotowa lub chętna, by nas chronić. Kiedy większość uczestników się rozeszła, zostaliśmy zaatakowani". .




Tagi: porwania, prawa człowieka, przed
Autor: Amnesty International
Data: 18 marca 2014