· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

Raport AI

 


 

Ukraińska milicja i siły separatystyczne są odpowiedzialne za zbrodnie wojenne, stwierdza Amnesty International. Organizacja na podstawie zdjęć satelitarnych wskazujących na gromadzenie rosyjskiej broni i artylerii we wschodniej Ukrainie oskarżyła Rosję o udział w zbrodniach separatystów. 

W związku z tym, że rozmowy o zawieszeniu broni są wciąż niepewne a sytuacja w terenie niebezpieczna, Amnesty International wzywa wszystkie strony konfliktu, w tym Rosję, do zaprzestania naruszania prawa wojennego. 

 - Wszystkie strony w tym konflikcie wykazują brak poszanowania dla życia ludności cywilnej i rażąco naruszają zobowiązania międzynarodowe - powiedział Salil Shetty, Sekretarz Generalny Amnesty International, który w najbliższych dniach jedzie do Kijowa i Moskwy.

- Nasze dowody wskazują, że Rosja podsyca konflikt - zarówno poprzez bezpośrednie zaangażowanie jak i wspieranie separatystów na wschodzie. Rosja musi zatrzymać transfer broni i innego rodzaju wsparcia dla sił rebelianckich mocno uwikłanych w poważne naruszenia praw człowieka. 

Badacze Amnesty International obecni we wschodniej Ukrainie udokumentowali przypadki ciężkich ostrzałów, porwań, tortur i zabójstw. 

Kreml wielokrotnie zaprzeczył swemu udziałowi w walkach na Ukrainie, ale zdjęcia satelitarne i zeznania zebrane przez organizację dostarczają niezbitych dowodów, że walki przekształciły się w międzynarodowy konflikt zbrojny.

Zdjęcia satelitarne z 13-29 sierpnia pokazują pozycje artylerii lokalizowane na terytorium Ukrainy, w tym haubicę 122-mm D-30 z działem skierowanym na zachód. Przy dwóch stanowiskach widoczny jest pojazd i bunkry. 29 sierpnia widocznych było sześć opancerzonych pojazdów desantowych (prawdopodobnie BRDM-2s). 

Inne podobne stanowiska artyleryjskie można zobaczyć w polu na północny wschód od pierwszego, także na terytorium Ukrainy. Zdjęcia z 26 sierpnia 2014 roku przedstawiają sześć stosunkowo zaawansowanych technicznie samobieżnych haubic (prawdopodobnie 2S19 Msta-S 152 mm) z działami skierowanymi na południowy zachód, gdzie stacjonuje armia ukraińska.

26 i 29 sierpnia 2014 roku artyleria została przeniesiona i skierowana na zachód, jednak wciąż w granicach terytorium Ukrainy. Zdjęcia z 29 sierpnia pokazują wiele wojskowych pojazdów wzdłuż linii drzew oraz na sąsiadującym polu.

- Zdjęcia satelitarne, w połączeniu z doniesieniami o rosyjskich żołnierzach schwytanych na terytorium Ukrainy i relacjami naocznych świadków przejazdu rosyjskich oddziałów i pojazdów wojskowych przez granicę, nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z międzynarodowym konfliktem zbrojnym - powiedział Shetty.

Badacze Amnesty International we wschodniej Ukrainie przeprowadzili rozmowy ze świadkami walk uciekającymi z obszaru takich miast jak Ałczewsk, Donieck, Kramatorsk, Krasny Łucz, Łysyczańsk, Ługańsk, Rubeznoe, Pierwomajsk i Słowiańsk. Badacze rozmawiali również z ukraińskimi uchodźcami w regionie Rostowa w Rosji.

Cywile z tych obszarów powiedzieli Amnesty International, że ukraińskie siły rządowe poddały ich dzielnice ciężkiemu ostrzałowi. Ich wypowiedzi sugerują, że ataki były masowe i mogą stanowić zbrodnie wojenne. Świadkowie twierdzą, że bojownicy separatystyczni uprowadzili, torturowali i zabili ich sąsiadów.

W jednym z przypadków, mieszkańcy Słowiańska powiedzieli Amnesty International, że separatyści porwali lokalnego pastora, dwóch jego synów i dwóch wiernych oraz zażądali 50 000 dolarów okupu za ich uwolnienie. Zanim lokalna społeczność zdołała zebrać żądany okup, świadkowie powiedzieli, że porywacze zabili wszystkich mężczyzn.

Amnesty International otrzymała również wiarygodne doniesienia o porwaniach i atakach przeprowadzonych przez ochotnicze bataliony działające u boku regularnych ukraińskich sił zbrojnych.

23 sierpnia ochroniarz w Aleksandrówce, w regionie Ługańska, został porwany przez kilkudziesięciu uzbrojonych mężczyzn, którzy przyjechali pojazdami z ukraińskimi flagami. Co najmniej jeden był oznaczony jako „Batalion Aidar” (grupa milicji działająca w regionie Ługańska). Świadkowie powiedzieli, że porywacze oskarżyli ochroniarza o współpracę z separatystami, bili go kolbami i trzymali w odosobnieniu do 27 sierpnia, kiedy to jego rodzina otrzymała informację, że jest przetrzymywany w innym mieście, w lokalnym biurze ukraińskich służb bezpieczeństwa.

Amnesty International wzywa władze Ukrainy do przeprowadzenia skutecznego śledztwa w sprawie zarzutów o poważne naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego i do postawienia przed sądem osób odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne. Dowódcy i liderzy cywilni również mogą być oskarżeni o zbrodnie wojenne (odpowiedzialność dowódcy za działania podwładnych), jeżeli wiedzieli lub powinni byli wiedzieć o zbrodniach i nie zapobiegli im lub nie ukarali winnych.

- Cywile na Ukrainie zasługują na ochronę i sprawiedliwość - powiedział Salil Shetty. - Bez dokładnego i niezależnego dochodzenia, istnieje realne ryzyko, że blizny tej wojny pozostaną na wielu pokoleniach Ukraińców.

Dodatkowe informacje:
Salil Shetty i delegacja Amnesty International będą w Kijowie 6-8 września oraz w Moskwie 8-11 września.

Kontakt w Kijowie:
Bogdan Ovcharuk, Media and Communications Officer, Amnesty International Ukraine, Tel: 38 044 483 26 06, Mobile: 38 067 551 69 44, Email: b.ovcharuk@amnesty.org.ua

Więcej informacji:
Marcin Leszczyński
specjalista ds. mediów 
Amnesty International Polska
ul. Piękna 66a/2
00-672 Warszawa
tel. +48 (22) 827 60 00
kom. +48 691 357 935
marcin.leszczynski@amnesty.org.pl
www.amnesty.org.pl



Tagi: prawa człowieka, wojna
Autor: Amnesty International
Data: 07 września 2014