· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

Komunikat AI

 


Ofiary największej katastrofy przemysłowej w historii
wciąż czekają na sprawiedliwość. Właśnie mija 30 lat

W nocy z 2 na 3 grudnia 1984 roku 30 ton metrycznych toksycznego gazu wydostało się z fabryki pestycydów Union Carbide w Bhopalu w Indiach. W ciągu pierwszych 3 dni zmarło prawie 10 tysięcy ludzi. Całkowita liczba poszkodowanych jest szacowana na pół miliona. Teren dawnej fabryki do tej pory nie został oczyszczony.

Protest aktywistek z Bhopalu

- Są takie momenty w życiu, których się nigdy nie zapomina. Miałem wtedy dwadzieścia kilka lat, mieszkałem w indyjskim Bangalorze. To daleko od Bhopalu, ale przerażające, szokujące obrazy, które do nas docierały, sprawiały, że czułem, jakby to zdarzyło się obok nas – wspomina katastrofę w fabryce Union Carbide Salil Shetty, Sekretarz Generalny Amnesty International.

W fabryce nie funkcjonowała procedura powiadamiania na wypadek katastrofy. Korporacja Union Carbide i jej spółka zależna, Union Carbide India Limited, nie poinformowały władz lokalnych oraz szpitali, co się wydarzyło i jaka substancja chemiczna wyciekła. W rezultacie akcja ratunkowa była bardzo utrudniona. Później okazało się również, że o ryzyku wycieku wiedziano na kilka godzin wcześniej, co oznaczało, że istniała szansa na ewakuację części osób.

W bezpośrednim następstwie wycieku zmarło 10 tysięcy ludzi, potem kolejne 12 tysięcy. Poszkodowanych jest razem pół miliona. Większość mieszkańców i mieszkanek Bhopalu cierpi do dziś na choroby układu oddechowego, w tym raka płuc, choroby serca, oczu i choroby ginekologiczne. Odszkodowania oszacowano na 3,3 miliardów dolarów, ale po latach negocjacji między rządem Indii a amerykańską korporacją Union Carbide ostatecznie suma odszkodowań została uzgodniona na 470 milionów, czyli jedynie 14% pierwotnej kwoty, uwzględniającej liczbę poszkodowanych i poniesione straty.Indie, Bhopal statystyki

- Ci, którzy przeżyli, toczą trwającą już trzy dekady kampanię o sprawiedliwość. Musieli sami wywalczyć te niskie odszkodowania, które otrzymali, podstawową opiekę medyczną, czystą wodę. To poniżające. Niestety, wiele z walczących o swe prawa ofiar jest coraz bardziej świadoma, że być może umrze nie doczekawszy się sprawiedliwości. Teraz walkę przejmują nowe pokolenia dzieci i wnuków, które rodzą się z chorobami i są narażone na skutki zanieczyszczenia z opuszczonego, wciąż skażonego zakładu – mówi Salil Shetty, który jest teraz w Bhopalu na uroczystościach upamiętniających ofiary tragedii.

- Zarówno amerykańskie, jak i indyjskie władze od lat odwracają się od społeczności Bhopalu. Kolejne rządy Indii ani nie walczyły o poniesienie odpowiedzialności przez zagraniczną korporację, ani nie kwapiły się, by oczyścić teren fabryki. Odważna, heroicznie cierpliwa walka ofiar o sprawiedliwość ich nie porusza – zauważa Shetty. – We wrześniu premier Modi i prezydent Obama zadeklarowali, że wzajemne relacje USA i Indii opierają się na pragnieniu sprawiedliwości i równości. Unikanie przez amerykańską korporację odpowiedzialności za śmierć tysięcy ludzi w Indiach nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością i równością – dodał Sekretarz Generalny AI.

O sprawiedliwość dla ofiar i oczyszczenie terenu fabryki Amnesty International domaga się podczas tegorocznej edycji Maratonu Pisania Listów: www.amnesty.org.pl/maraton

   

  

     
e
   
 
 

 

 

 

 




Tagi: katastrofa, ofiary, sprawiedliwość
Autor: Amnesty International
Data: 03 grudnia 2014