· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

17. Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu

W dniach miedzy 5, a 15 sierpnia bieżącego roku, każdy kto zdecydował się na wakacje w przepięknej krainie Roztoczańskiego Parku Narodowego, miał okazję poznać nie tylko zróżnicowany repertuar filmowy, ale i muzyczny. Lafowicze bowiem okiełznani zostali unikatową mieszanką kina psychologicznego z utworami muzycznymi wprost nawiązującymi do antycznych Celtów i Wikingów. Jedną z bardziej charakterystycznych kapeli, które zagrały na scenie pod zwierzynieckim Starym Browarem, była Spiritual Seasons. Słuchając ich na żywo i patrząc na ich niezwykłą charakteryzację, można było odnieść wrażenie iż są to jedyni w swym rodzaju rodowici Irlandczycy. Wszyscy muzycy należący do grupy Spiritual Seasons w rzeczywistości pochodzili ze wschodniej części Europy, a mianowicie z Ukrainy. Można by zadać pytanie, skąd na Ukrainie doszły głosy dawnych ludów celtyckich ? Odpowiedzi nie trzeba daleko szukać, gdyż jak sami muzycy przyznają, należy to do ich największych zainteresowań kulturowych.


Na tegorocznej 17 edycji Letniej Akademii Filmowej, podobnie jak na poprzednich edycjach,  nie zabrakło wybitnego, polskiego kompozytora i dyrygenta w jednej osobie, jakim jest Rafał Rozmus, który podczas nocnego seansu  filmu pt.:  „ Człowiek, który kręci”, wraz ze wspaniałą Orkiestrą Symfoniczną im. K. Namysłowskiego rozpalił serca i umysły spragnionych wrażeń nocnym marków.

Rektor Letniej Akademii Filmowej w Zwierzyńcu, JM Piotr Kotowski, co roku stara się ściągnąć filmy z najdalszych zakamarków świata. I tym razem się to udało. Widzowie mogli zapoznać się z twórczością geniusza syryjskiej kinematografii, jakim bez wątpienia jest Mohammed Malas. Artysta prezentując swoje filmy, mógł wprowadzić widzów w lekkie zakłopotanie myślowe, a nawet wzruszenie. W takich tytułach jak „ Pasja” czy też „ Noc”, Syria została pokazana z zupełnie innej strony, niż jest przedstawiana w mediach. Reżyser postanowił wrócić pamięcią do dawnego, lśniącego swym pięknem kraju, cywilizacji bliskowschodniej, która jako jedyna bliższa była Europie, niż pozostałe państwa Półwyspu Arabskiego. W wymienionych filmach, nie było ataków terrorystycznych, wybuchających bomb, pomordowanych cywili, czy też zrujnowanych ulic. Opowiadały one jedynie o  prawdziwej historii Syrii.   

 

Dodatkowym bodźcem, była wizyta samego reżysera w Zwierzyńcu oraz spotkanie  z Mohammadem Malasem po projekcji „ Drabiny do Damaszku” w kinie Skarb. Filmy wychodzące „ z pod pióra” Malasa, należą do kanonu sztuki historycznej, a więc opowiadające o przeszłości jego kraju i całego narodu syryjskiego.

 

Zupełnie przeciwny kierunek mogliśmy zaobserwować w  żywym dokumencie, zrealizowanym przez dziennikarza brytyjskiej stacji BBC Seana McAllistera. W ciągu kilku lat, a dokładniej od roku 2011, kiedy wybuchło powstanie przeciwko rządom prezydenta Baszszara al.-Asada, aż do 2015, Sean McAllister zamierzał przedstawić losy syryjskiego małżeństwa, przeżywającego podobną tragedię jak i pozostała część sunnitów w Syrii – rozpad rodziny, więzienie, oczekiwanie na powrót matki i ojca, ucieczka z kraju.  Film ten o dość dwuznacznym tytule „ Syryjska Love Story”, moim zdaniem należy do jednego z bardziej wstrząsających obrazów współczesnej Syrii.




Tagi: film, kino, LAF, Letnia Akademia Filmowa, Zwierzyniec
Autor: Piotr Olszowski
Data: 31 sierpnia 2016