· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

PO: PIT bez deklaracji

      Najnowszy pomysł Platformy Obywatelskiej zakłada likwidację obowiązku doręczania urzędom skarbowym deklaracji PIT. Rządząca partia, która najpewniej wygra nadchodzące wybory proponuje by to administracja publiczna wypełniała za obywatela deklarację podatkową, a ten tylko dokonywał wpłat na podane konto. PO nie tłumaczy w jaki sposób i na podstawie jakich norm fiskus miałby ustalać podstawę opodatkowania i kwotę należną. Pomysł spotkał się z silną krytyką ze strony akademickiej.

      "Zniesiemy deklarację PIT, zdejmując tym samym z Polaków uciążliwy obowiązek składania rocznych zeznań podatkowych. Już niedługo urząd skarbowy poinformuje każdego z nas, ile i z jakiego tytułu zapłaciliśmy w ciągu roku podatku, z jakich ulg możemy skorzystać, a także ile zamierza nam zwrócić nadpłaconego podatku lub ile powinniśmy na jego konto dopłacić. Możliwy będzie także podgląd swojego konta online i analiza prognozy w połowie roku" – taką deklaracje umieściła w swoim programie wyborczym PO.

    Twórcy obszernego (200 stron) programu nie zwracają większej uwagi na fakt, że taka zmiana wymagałaby konieczności wprowadzenia zmian do wielu ustaw i rozporządzeń jak choćby Kodeks karny skarbowy czy Ordynacja podatkowa. Eksperci do spraw finansowych i podatkowych PO nie zwracają większej uwagi na fakt, że taka regulacja wymagałaby gromadzenia danych o dochodach 30 milionów Polaków. Środki do przeprowadzenia tych czynności musiałyby zostać pokryte z budżetu czyli pieniędzy podatników. Nie wspominając już o kosztach odwołań w samej administracji publicznej, sprawach w sądach administracyjnych czy zbudowaniu systemu informatycznego, który zapewniałby sprawny obrót danych o zarobkach obywateli.

     W wypowiedzi dla PAP i portalu internetowego "Bankier"  prof. dr hab. Witold Modzelewski powiedział: "Deklaracja podatkowa w naszym systemie jest podstawą zapłaty podatku. (...) Jeśli jako podatnik zadeklarowałeś tysiąc złotych i go nie zapłaciłeś, to jest podstawa, by żądać od ciebie zapłaty. A jeśli mnie urząd przysłałby informację, że mam zapłacić 100 złotych, to jak mówię przepraszam bardzo, ale ja uważam, że nie i możecie mi nagwizdać. Albo musisz wszcząć postępowanie i udowodnić mi, że mam to 100 zł zapłacić, albo ja w deklaracji podatkowej zadeklaruję tę kwotę. Czyli nawet jakby urząd poinformował obywatela, że ma zapłacić 100 zł, to obywatel może spokojnie wyrzucić to do kosza, bo to nie ma żadnej mocy wiążącej. Żadnej". Z kolei dr Irena Ożóg, była wiceminister finansów oceniła pomysł z jednej strony jako ciekawy i możliwy do realizacji, ale jednocześnie określiła go mianem „pieśni przyszłości“.




Tagi: budżet, deklaracja podatkowa, kodeks karny skarbowy, podatek, sąd administracyjny, urząd skarbowy
Autor: K.CH.
Data: 12 września 2011