· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

Sprawiedliwość po wyborach

 

    Zadziwiające jak mało miejsca w dyskusjach przedwyborczych zajęły problemy związane ze stanowieniem i wykonywaniem prawa w Polsce. Jedyną chyba (mogę się mylić) monograficzną debatę na ten temat mieliśmy możność usłyszeć na antenie radia TOK FM w dniu 7 października. Debata, po jej przeprowadzeniu,  skomentowana była przez trójkę znawców poruszanych zagadnień.

   W moderowanej przez dziennikarzy (Ewę Siedlecką z Gazety Wyborczej i Jakuba Janiszewskiego z TOK FM) debacie udział wzięli: minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski (PO), poseł Ryszard Kalisz (SLD), jeszcze wtedy poseł Paweł Poncyliusz (PJN), przyszły poseł Andrzej Rozenek (Ruch Palikota). Nie dojechał Józef Zych (PSL), a programowo w debacie na temat prawa i sprawiedliwości nie wziął udziału przedstawiciel partii Prawo i Sprawiedliwość.

   Dyskusja była znakomicie prowadzona i bardzo ciekawa, obfitująca w wiele wątków. Warto sięgnąć w Internecie do archiwów radia TOK FM i zapoznać się z nią w całości, pierwszej ręki. Znamienne, że nie była to typowa dla naszej tzw. „klasy politycznej”  przepychanka i przekrzykiwanka  („ja panu nie przerywałem…”). Klasa rozmówców i moderatorów różniła się od typowej „dyskusji” telewizyjnej. Dlatego też mogliśmy poznać poglądy przedstawicieli poszczególnych partii na: stan prawa w Polsce, jawność prawa, kadencyjność sędziów, postępy w dostępności praw dla obywateli, statusu zawodu sędziego w Polsce, przewlekłości procesów prowadzonych w naszym kraju, oraz wielu innych zagadnień.

   Dyskusja ma charakter poniekąd historyczny. Dziś już mniej do powiedzenia w Sejmie będą mieli przedstawiciele SLD, głosu w Sejmie nie zabiorą członkowie PJN, a pewnie nieco „zamieszają” stronnicy Palikota. I dobrze. Bez fermentu, bez dyskusji (ale spokojnej, wyważonej, wyposażonej w argumenty i w wiedzę) nie naprawimy tego co w naszym prawie złe lub niedoskonałe. To, ze pewnych sił politycznych nie ma już w Sejmie nie oznacza, że prawodawcy nie muszą się z nimi liczyć.  Więcej niż połowa obywateli nie głosowała w ostatnich wyborach. Czy prawodawcy mają o nich zapomnieć? Czy też przeciwnie: pamiętać tym bardziej?

    Nie chcę tu przytaczać wszystkich poglądów wyrażanych w tej dyskusji. Poprzestanę na zachęcie do jej wysłuchania. Na jedno wszakże chciałbym zwrócić uwagę: minister Kwiatkowski starał się ostatnie 4 lata przedstawić jako nieustanne pasmo sukcesów w dziedzinie stanowienia i wykonywania prawa. I trzeba przyzna, że robił to kulturalnie i zręcznie. Ostatnio wiele, w tej dziedzinie, zmieniło się i zmienia na korzyść.  Ale też wiele zostało do zrobienia. I nie jest to zawsze kwestia braku pieniędzy, jak to bywa zazwyczaj. Często wystarczy większa doza dobrej woli, czy chęci dogadania się poszczególnych środowisk prawniczych, zmiana  dotychczasowych przyzwyczajeń, modyfikacja dotychczasowej praktyki, czy teorii (choćby w kwestii większej jawności prawa, jasnych przepisów o anonimizacji, realnego dopuszczenia do konkurencyjności w zawodach prawniczych itd.).



Strona: [1] 2 czytaj dalej »


Tagi: anonimizacja, jawność prawa, kadencyjność, prawodawca, proces karny, proces prawny, Sejm RP, wokanda, zawody prawnicze
Autor: Zdziaław Lekiewicz
Data: 15 października 2011