· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

Deregulacja, a biurokracja.

 

   Ostatnimi czasy wszyscy mamy dużo powodów do dyskutowania. A to za przyczyną miłościwie panującego nam Pana Premiera i jego ministrów. Po czterech latach odpoczynku rząd Platformy Obywatelskiej postanowił się na serio zabrać do roboty. Przestał się nudzić rząd, przestaliśmy się nudzić i my – szarzy obywatele. ACTA, reforma emerytalna, przystąpienie do ratowania strefy euro, reforma szkolnictwa, cięcia budżetowe dla ratowania gospodarki (cięcia głównie w sferze kultury, oświaty i zdrowia) – to plon ostatnich tygodni. I oto, jak diabełek z pudełka, wyskakuje następny problem: deregulacja. Odpowiedzialny za nią minister sprawiedliwości Gowin podjął się tego zadania porównywalnego chyba tylko z pracami Herkulesa z właściwym sobie (jako filozofowi) stoickim spokojem.

    Okazuje się, że deregulacji wymagałoby kilkaset zawodów, na których wykonywanie potrzebne są specjalne licencje, zezwolenia, dodatkowe badania, stwierdzenia o niekaralności i Bóg wie jeden co jeszcze. Kilkuset zawodów naraz zderegulować się nie da. Przeto minister wybrał pierwszych kilkadziesiąt. Ze szczerego serca życzę mu powodzenia. Jedno mnie tylko martwi. Boję się, że za chwilę powstaną urzędy wojewódzkie i powiatowe do spraw deregulacji. Nowe armie urzędników będą radziły nad tym, czy deregulacja tego a nie innego zawodu jest słuszna i jak ją przeprowadzić. Zorganizuje się konferencje i sympozja na ten temat. Następnie zdereguluje się ileś tam zawodów, a pozostawi instancje, które dawały owe zezwolenia, licencje, organizowały egzaminy, badania itp..

    Pamiętacie Państwo gdzie i jak niezapomniany Lejzorek Rojtszwaniec szukał pracy, gdy dotychczasową stracił? On brał gazetę i szukał informacji mówiącej o zwalnianiu pracowników z jakiegoś urzędu, zakładu produkcyjnego, czy innej instytucji. „Jeśli zwalniają – to będą przyjmować” – mawiał. I nigdy się nie mylił.

   Ja chciałbym się mylić. Ale coś mi się wydaje, że w wyniku deregulacji zwiększy się istotnie armia urzędników. Chyba, że pan minister Gowin powiadomi nas ile miejsc urzędniczych i to urzędników nie przyczyniających się do wzrostu PKB zostanie zlikwidowanych wskutek procesu deregulacji. I po wykonaniu zadania powiadomi nas, że tak jak obiecywał to i zrobił. Czego panu ministrowi, Państwu i sobie, życzę.




Tagi: ACTA, deregulacja, Minister Sprawiedliwości, PKB, reforma emerytalna
Autor: ZL
Data: 09 marca 2012