· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

Dane osobowe a zwolnienie z pracy

                       Dane osobowe a zwolnienie z pracy

 

    Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zwraca szczególną uwagę na procedurę zwolnienia z pracy. Twierdzi, że obecnymi przy zwolnieniu powinni być jedynie pracodawca i osoba przez niego upoważniona na piśmie.

    Praktyka działalności gospodarczej wskazała, że zwolnienie pracownika może przynieść pracodawcy wiele problemów. Zwolnienie musi być przedstawione na piśmie i zawierać informacje wymienione w kodeksie pracy (np. powód wypowiedzenia umowy o pracę, czy stosunki łączące pracodawcę z pracownikiem po złożeniu z etatu). Częste są sytuacje, w których pracownik pod wpływem emocji albo wcześniejszych przemyśleń, postanawia nie podpisywać wypowiedzenia. Wówczas pracodawcy trudno jest udowodnić przed sądem pracy czy inspekcją pracy fakt wręczenia wypowiedzenia umowy, a w sprawach wynagrodzeń, szczególnie dobrze płatnych pracowników, termin dostarczenia wypowiedzenia jest sprawą kluczową.

    By ustrzec się przed wyżej przedstawionym problemem, pracodawcy postanawiają do tej przykrej czynności zaangażować świadka. Ten ma za zadanie, w razie problemów, poświadczyć zdarzenie prawne przed sądem. Jednak często podczas zwalniania ujawniane są informacje poufne dotyczące pracownika. Z tego powodu GIODO zajął stanowisko, że jedyną osobą obecną przy zwolnieniu może być administrator danych osobowych – w mikro i małych przedsiębiorstwach jest nim najczęściej sam pracodawca. Pracodawca może jednak upoważnić inną osobę czynną w przedsiębiorstwie do czynności związanych z obrotem danymi osobowymi np. księgową, kierownika działu czy prawnika spółki.

   Praktycy stoją jednak na innym stanowisku argumentując, że świadek ma tylko potwierdzić, że w konkretnym dniu i miejscu  konkretnemu pracownikowi przedstawiono wypowiedzenie. Świadek nie musi znać treści wypowiedzenia czy przyczyn rozwiązania umowy.

    Pracodawcy podnoszą dodatkowo inne argumenty kwestionujące oczekiwania GIODO. Twierdzą, że w dużych zakładach pracy zwolnienia są dosyć częstą sytuacją, niekiedy nagłą. W takiej sytuacji trudno czekać na administratora danych osobowych, który może być na zwolnieniu chorobowym czy przebywać w innym oddziale przedsiębiorstwa. Wymagania GIODO pozbawiłyby wówczas pracodawcę jednego z podstawowych praw – zatrudniania i zwalniania pracowników. Ponadto obecność świadka przy rozwiązaniu stosunku pracy zwiększa prawdopodobieństwo, że pracownik zapanuje nad emocjami.

    Prawnicy wskazują, że pewnym rozwiązaniem może być sporządzenie notatki służbowej podpisanej przez pracownika, a zawierającej datę i fakt przekazania wypowiedzenia. Nasuwa się tylko pytanie, jeżeli pracownik nie chce poświadczyć wypowiedzenia, to czemu miałby podpisać notatkę? 




Tagi: GIODO, kodeks pracy, ochrona danych osobowych, spółki, zwolnienia
Autor: K. Ch.
Data: 09 listopada 2010