· Zaloguj się · ISSN 2083-8824
Konto
E-wokandy
Sygnatura:

Miasto:

Regulacje prawne

Aktualności

A A A

Prośba o fachowców

   Ostatnie zamieszanie wokół tzw. „taśm PSL”  daje nam cień nadziei na to, że przynajmniej spora część „fachowców’  administracji rządowej i samorządowej, których jedyną zaletą jest należenie do szerokiej gamy „krewnych i znajomych królików”, opuści swoje stanowiska. Rzecz w tym, aby na ich miejsce nie przyszli jeszcze gorsi. I w Platformie Obywatelskiej i w Polskim Stronnictwie Ludowym jest przecież tylu zasłużonych działaczy wszystkich szczebli, którzy jeszcze nie dostali szansy, aby „sprawdzić się w biznesie czy administracji”.

   W związku z tym mam nieśmiałą propozycję do rządzących: ograniczcie  ilość miejsc dla zasłużonych i krewnych do stanowiska ministra. Ale już na stanowisku pierwszego zastępcy, czyli sekretarza stanu postawcie fachowców. Ja wiem, ze to manewr trudny nawet do wyobrażenia. Ale raz choćby pomyślcie o Polsce, o całej reszcie nieznajomych i  niespokrewnionych z wami Polaków. Może to jednak docenią. Może wtedy po raz pierwszy pójdą głosować ZA a nie PRZECIW!  Ja wiem, że wybory dopiero za parę lat, ale ludzie mają pamięć dosyć długotrwałą.  I zapewniam, ze zapamiętają kto i dlaczego otrzymywał takie a nie inne apanaże za doprowadzanie spółek czy firm do upadku.

   A przecież i wilk może być syty i owce całe. Pod warunkiem, że nie będziemy żywić całych stad wilków (np. jedne stado PO, inne PSL). Wystarczy paru na stanowiskach ministra. A niżej poproszę o fachowców. Będzie to twórcze połączenie rządów partyjnych z rządami fachowców.  Że taki manewr jest możliwy przekonuje mnie  sytuacja w Ministerstwie Pracy i Spraw Socjalnych. Jak dotychczas, pod rządami PiS-u, (w koalicji z Samoobroną) i PO (w koalicji z PSL) ministerstwo to nie miało szczęścia do wybitnych ministrów. Ostatni z nich (miłościwie panujący Władysław Kosiniak Kamysz) ma dwie istotne zalety: jest z PSL i jest bliskim krewnym. Kogo? Zgadnij koteczku.

   Ale też trzeba przyznać, że ma inną zaletę. Potrafi wyszukać dobrych współpracowników. Na sekretarza stanu w swoim ministerstwie powołał wywodzącego się z Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych naukowca :doktora habilitowanego Jacka Męcinę. Człowieka, który naprawdę zna problematykę pracy i polityki socjalnej. Człowieka, który o tych sprawach potrafi mówić kompetentnie i jasno. Kto chce się przekonać niech zajrzy na stronę  prawne rynku pracy, także inne jego wypowiedzi: dla prasy, dla radia, czy telewizji świadczą o tym, że docenia powagę sytuacji w Polsce. W kraju, gdzie bezrobocie wśród ludzi do 24 roku życia wynosi dziś 27,8%, a stopa bezrobocia Polaków z wyższym wykształceniem  wynosi 5,4%. Odpowiedni, rok temu te wskaźniki wynosiły: 26,7% i 5,0%.  Wzrost niby niewielki, ale ile osób z tego przedziału wyjechało na emigrację zarobkową? Tego nie wie nikt!

   Nowy (od połowy kwietnia br.) sekretarz stanu widzi te zjawiska i głośno o nich mówi. Można powiedzieć, ze mówić to każdy potrafi. Fakt! Ale Jacek Męcina w ostatnich dniach zdołał przekonać Ministra Finansów do uruchomienia 500 milionów złotych na aktywizację zawodową, czyli na walkę z bezrobociem. Teraz warto się przyglądać czy pieniądze te „twórczo wykorzystają” następni  krewni i znajomi królików, czy też wreszcie fachowcy dopilnują, aby tak nie było.  Powiadają, że „nadzieja matką głupich”. Jednak, tym razem chciałbym mieć nadzieję.




Tagi: administracja, bezrobocie, Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych, Minister Finansów
Autor: Zdzisław Lekiewicz
Data: 25 lipca 2012